TACA NA BUTELKI







Odbijanie gąbką farby na drewnie trwa. Od kiedy spróbowałam tego z wieszakiem nie mogę przestać.  Jeszcze chwilę i Zofia będzie tworzyć tego typu prace, więc mam okazję potrenować. :)

Pomysł na taką tacę chodził już za nami od dłuższego czasu. Trzeba było znaleźć tylko kilka godzin, niepotrzebną paletę, sprzęt i zabrać ze sobą kieszeń cierpliwości i worek słów, których przy dzieciach używać się nie powinno, aby otrzymać tacę na butelki, słoiki,  szklanki lub kolejny organizer.
Patrząc na efekt końcowy,  doszliśmy do wniosku, że jednak niepotrzebnie tak wyzywaliśmy tę tacę, bo wyszła naprawdę świetna. Ale jak tak sobie pogadamy, to ta praca jakoś sprawniej idzie. :)








































Jak Wam się podoba? Chcielibyście którąś z naszych prac mieć w swoim domu? Jeśli tak, napiszcie.
Monika i Kamil

6 komentarzy:

  1. O nie! Taka taca chodzi za mną od dłuższego czasu, ale ceny są szokujące ;) a teraz co - nie będę miała wytłumaczenia, że drogie :P tylko czy ja dam radę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno sobie poradzisz! Zawsze możesz też poprosić męża o pomoc w przecięciu desek i ich skręceniu, a sobie zostawić najprzyjemniejsze - malowanie i nanoszenie napisu. :)

      Usuń
  2. No i już wiem za co się niedługo zabiorę, rozbieram jedną z palet tnę ii skręcam. Dziękuję za inspirację

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna! w jaki sposób są złączone deski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deski są przybite małymi gwoździami. :)

      Usuń
  4. I teraz szklanki, butelki itp. nie mają prawa się przewrócić!
    Fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 BETWEEN MY WALLS , Blogger