METAMORFOZA KUCHENNEJ PÓŁKI





Nareszcie jest!! Moja wymarzona, wyśniona kuchenna półka! W końcu mogę dekorować do woli i codziennie mieć ją "inna". :)

Początkowo myślałam o zakupie półki z Ikei, gdzie będę mogła eksponować swoje kubeczki, filiżaneczki, talerzyki... Wiecie o czym mówię. :) Jednak pewnego razu, przeglądając zdjęcia z dzieciństwa mojego męża, moim oczom ukazała się ONA! Od razu myśl o zakupie mebla z sieciówki poszła w niepamięć. Powiedziałam mężowi -DZWOŃ! Godzinę później moja Teściowa oddzwoniła i powiedziała, że półka jest w piwnicy, ale brakuje jednego elementu. Nie miało to dla mnie większego znaczenia, w końcu mam zdolnego męża, dla którego dopracowanie półki to żaden problem. Kolejny stary mebel, który czekał na swoje drugie życie, czekał na mnie. Oczami mojej wyobraźni już widziałam ją wiszącą na ścianie.



Tak wyglądała półka przed odnowieniem






        Brakujący element półki dorobiliśmy z płyty MDF, która pozostała nam po regałach w spiżarni.






Teraz już jest. Siedzę od wczoraj w swoim fotelu i nie mogę się na nią napatrzeć.
Dajcie znać jak Wam się podoba. Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami!











7 komentarzy:

  1. Super pomysł! Te ciemne elementy stworzyły w porównaniu z kolorowymi dodatkami stworzyły bardzo ładną kompozycję. A co do półki- jest świetna! Też mi się taka marzy!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! Ze swojej strony życzę, aby marzenie o półce się spełniło! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dziwię się, że nie możesz się na nią napatrzeć. Boska!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zmiana! Czasami naprawdę nie trzeba wiele więcej jak trochę farby:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Półka piękna (o kubkach już nie wspomnę), ale najbardziej mnie urzekły zazdrostki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że Ci się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 BETWEEN MY WALLS , Blogger