METAMORFOZA ŁAZIENKI ( KOLEJNA :) )








Nie potrafię długo mieszkać tak samo. Mam ciągłą potrzebę zmian. Nie potrzeba mi wiele, czasami wystarczy impuls lub nowa puszka farby... Tak było tym razem.
Jak dorwałam czarną farbę, stwierdziłam, że lustro w pastelowym kolorze już mi się opatrzyło i czas na zmianę.

Pomalowałam, powiesiłam na ścianę. Nie pasowały mi uchwyty w szafce, więc je zmieniliśmy, co mogliście zobaczyć w tym poście. Ale ciągle czegoś mi brakowało.
Po remoncie pozostała nam drewniana, rozkładana drabina. Kamil rozmontował ją, ja pomalowałam i mamy miejsce na odwieszanie ręczników. Druga część drabiny znajdzie miejsce w sypialni, ale o tym za niedługo.
Jeśli nie widzieliście poprzedniego wcielenia łazienki, znajdziecie go tutaj.
Która wersja podoba Wam się bardziej? Czarno-biała z elementami drewna, czy też woleliście ją w kolorze?























 Zapraszam Was również do śledzenia nas na Facebooku i Instagramie.




7 komentarzy:

  1. Bardzo lubicie minimalizm prawda :))) Teraz dużo lepiej , choć tamta wersja też mi się podobała :)) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubicie minimalizm prawda :))) Teraz dużo lepiej , choć tamta wersja też mi się podobała :)) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie! Drabina mnie urzekła. Idealnie tu pasuje, a benjaminek (?) fajnie ożywił to miejsce :) Super metamorfoza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękujemy! :) Może być Benjaminek, szczerze mówiąc nie wiem co to za kwiatek. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem fanatyczką bieli i czerni, więc oczywiście wybieram aktualną wersję łazienki. A drabina jest cudowna! Świetnie się wpasowuje w kolorystykę i styl łazienki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki! Nie da się ukryć, że czerń i biel to Twoje kolory, także jeśli o Ciebie chodzi to nie przewidywałam innej opcji, jak wybór tej kolorystyki. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 BETWEEN MY WALLS , Blogger